O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2005-05-26 :: Rozdział: "Skany do książki"
Powoli wprowadzam na stronę zdjęcia, które ujawniają moje myślenie o książce. Krok po kroku zbliżam się do odkrycia plastyki albumu. Wiem już, że nie będzie wcale ważne, czy na obrazkach znajdą się Sukiennice, albo Kościół Mariacki - ważny jest tylko nastrój miasta. Bardzo pomógł mi Witek Kamienobrodzki, który cudownie spreparował kilka obrazów, zgodnie z moimi wyobrażeniami. Witek czuje fotografię jak mało kto. Tukan będzie bardzo zdziwiony. A Józek Baran - zaskoczony.

2005-05-25 :: Cd
Wszystkie materiały związane z albumem już oddałem. Może coś jeszcze znajdę w negatywach, ale już niewiele. Koncepcja graficzna Agaty jest świetna - ona ma pomysły, na które ja w ogóle nie wpadłem. Wygląda na to, że zrobimy komercyjną książkę - która się spodoba i będzie technicznie doskonała. W ten sposób zamknę trzeci ważny etap w swoim fotografowaniu i od września muszę błyskawicznie pracować, żeby zdążyć na wystawę "Mistyczny Salwator" - na październik 2006. Tryby się same kręcą. Wystarczy pilnować terminów.

2005-05-22 :: Sprzęt
Byłem na wystawie Izy Zdziebko, na Kanoniczej 1, w piwnicy Politechniki. Jest dla mnie oczywiste, że obiektyw jakim się posługuje: 17 - 28 mm ze światłem 2, 8, a więc profesjonalny, canona, o właściwej temperaturze barwy - pozwala wykonać zdjęcia, jakich ja zrobić nie mogę - niestety! Iza pracuje niezłą cyfrą. Jednak, jeśli nawet się szarpnę na podobną, moje obiektywy mogą odmówić współpracy. A więc potrzebny byłby aparat (8 milionów pikseli, a 12 byłoby w sam raz), 3 obiektywy, lampa... Co absolutnie pozostaje poza moimi możliwościami. To może chociaż obiektyw! Ten szeroki - 17 mm, jasny. Też straszna góra pieniędzy. I tak właśnie jest z fotografią. Sama praca nie wystaracza.

2005-05-20 :: Hafciarka
Odebrałem dziś od oprawcy "Hafciarkę" Vermeera i stało się to, o czym opowiadał mi Tukan. Patrzysz i nie możesz oderwać oczu od obrazu. Jest w nim coś, czego nie rozumiesz, tajemnica, promieniowanie, wewnętrzne światło, trudno to określić. W każdym razie siedzę właśnie przed okazyjnie zdobytą akwafortą Marii Korusiewicz - cytatem w Vermeera. I czuję się jakbym odebrał list z XVII wieku. Zastanawiam się jak wyglądała oberża będąca własnością malarza i galeria obrazów, którymi handlował, kim była hafciarka? Kimś bliskim? Dlaczego dziś, po 300 latach ten obraz fascynuje - nie tylko mnie, bo komu pokazałem... Oto tajemnica.

2005-05-20 :: Cała naprzód
Wiele satysfakcji z czarno-białych zdjęć, niestety, do wywołania odbitek mam pewne pretensje. Brakuje już czasu i poprawki zrobię w komputerze. To znak, że trzeba koniecznie kupić skaner do negatywów Nicona. Zamiast aparatu cyfrowego, na który mnie nie stać. Szybko to nie nastąpi - jednak decyzję już podjąłem. Muszę się uniezależnić od laboratoriów. Ponadto zaczynam coraz cieplej, śmielej i optymistyczniej myśleć o albumie. Biorę tydzień urlopu żeby wypocząć, nic już nie fotografuję, oddycham, a po powrocie do pracy siadam z przyjaciółmi do maca. Jeśli Pan Bóg da - do końca czerwca powstanie gotowy produkt. Już wiem, że książka pójdzie na matowej kredzie - pycha!

2005-05-19 :: Album cd.
Ruszyłem z albumem. Dziś dostarczam ostatnie odbitki do skanowania, w poniedziałek skany. Jest tego trochę za dużo - będziemy więc odrzucać. Na szczęście, na kapitańskim mostku stoją moi przyjaciele i z pieniędzmi też nie będzie już problemu. Wydaje się, że wszystko pozostaje pod kontrolą. Narada poświęcona strategii książki, wyłanianiu rozdziałów itp - 30 V. Jednak zostaliśmy przy formacie b5. Druk - sierpień. Promocja: październik.

2005-05-18 :: Czas
Na wszystko brakuje czasu. Praca zabiera 90 procent. Do tego dochodzą tzw. sprawy życiowe i nie mam nawet kiedy zająć się poważną dyskusją o książce. Tymczasem trzeba ustalić format, zacząć skanować, przesiać zdjęcia, wybrać wiersze Józka... On sam wyjeżdża za granicę. Jednym słowem kocioł. Nie przeczytałem nawet umowy zawartej z głównym sponsorem. Kicha.

2005-05-14 :: Fotografia
Jest postęp w sprawach fotograficznych. Skończyłem zdjęcia. 3 filmy cz-b i 2 kolorowe fuji uzupełniły brakujące luki. Czekam na odbitki i na skaner. Wygląda, że 1 czerwca będę miał komplet. I dopiero wtedy się zacznie piekiełko. Zostaną 4 tygodnie na montaż albumu. Jest też coś, co mnie bardzo niepokoi. Czy decyzja o formacie B5 była słuszna? Może jeszcze należy przeskoczyć na A4? Będą kłopoty ze skanami, ale, co tam. Niestety, nadal brak sponsora!!! Mógłbym prosić tego i owego, ale nie chcę żadnych pożyczek - muszę albo upchać 100 sztuk przed drukiem, albo pozykać ogłoszenie. Od kogo?

2005-05-13 :: Praca
Jestem mocno zmęczony sprawami zawodowymi (mimo to udało mi się trafić akwafortę Marii Korusiewicz - no piękna! Malarstwo holenderskie! Jest w oprawie) a tu trzeba ostro zabierać się za album. Noszę skany na fotoskład. Niestety, część z nich, to partactwo, trzeba o tym pamiętać i w odpowiedniej chwili podmienić na właściwe. Ponadto - czy w moim studiu graficznym mają jakiś skalibrowany monitor? Włos się jeży na głowie. I nadal nie mam średniego sponsora. Nie mam też 10 potrzebnych zdjęć. Chyba w czerwcu wezmę tydzień urlopu na dopięcie spraw związanych z książką.

2005-05-11 :: Nowe zdjęcia
Odebrałem wglądówki - mam kilka zdjęć świetnych, w tym dwa życiowe. Wszystko czarno-białe. To kolejny sygnał żeby się wyzwolić od koloru. Idzie mi jednak trudno. Ponadto mam kłopoty z mechanicznym canonem - jakoś nierówno nakłada klatki. Muszę poobserwować, mam nadzieję, że go szlag nie trafia, bo w tym wieku ma już prawo, a byłoby szkoda. Teraz musiałbym kupić nicona FM2, a to duży wydatek.

Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88