O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2005-10-12 :: Promocja
Już od soboty powstanie witryna promocyjna w księgarni Matras w Rynku Głównym - poświęcona twórczości Józka Barana, ale prezentująca również moje fotografie, gdzie trafi natychmiast po druku album "Świato Kraków". Niestety, mam duże kłopoty z udziałem w targach książki. Metr kwadratowy stoiska kosztuje promocyjnie 560 zł (260 + 300 za wpis). To za wiele, jak na mnie. Próbuję przykleić się do innych wystawców. Nie jest to wcale takie łatwe.

2005-10-11 :: Okładka
Dziś wieczorem, na starym Heidelbergu, zrobiliśmy okładkę do albumu. Miałem wielką przyjemność z tej pracy - przypomniałem sobie, że sam jestem maszynistą. Mam na to papiery. Około 2 w nocy uzyskaliśmy kolor bardzo zbliżony do oryginału, trochę zimniejszy, ale druk to druk - jest trochę inny niż w fotografii. Teraz czas na folię matową, która wygładzi ryunek. I... do introligatorni!!!

2005-10-09 :: I po druku...
Wczoraj, o godzinie 17 - ej. rozpoczęliśmy druk albumu Światło Kraków na 8 - kolorowej maszynie Rolanda, o wartości 8 milionów złotych. Jest to potwór technologiczny sterowany w stu procentach komputerem, o długości około 20 metrów, z ośmioma cylindrami: sam się myje, dostraja do potrzeb i młóci 10 tysięcy arkuszy na godzinę. Wydrukowaliśmy 12 składek i do 10-ej w niedzielę książka była gotowa. Podpisałem do druku każdy arkusz. Rezultat wydaje się zadawalający. Przygotowałem rówież witrynę w księgarni Matras na Rynku. Wszystkie plakaty reklamowe i specjalnie spreparowane składki czekają na odpowiedni moment. Chwila promocji nadchodzi.

2005-10-06 :: I tak dalej
Powiedzenie: "Książka w druku" było trochę na wyrost. Słyszę, że drukarze chodzą wokół mojego projektu, jak wokół jeża. Niech się już może odważą i włączą wreszcie maszyny - pewnie pójdą gładko. Teraz czeka mnie jeszcze przygotowanie plakatu promocyjnego - nad czym właśnie pracuję i niestety - wystawy w księgarni. Ostatecznie sam mam to zobić. Naprawdę już na to wszystko rzygam. Ile jeszcze można biegać? A ciągle pojawia się coś nowego - jakaś trudność, przeszkoda, biurokracja... Ot, na targach książki, obok metrażu, wynajmuje się i krzesła, i stoliki. Wypisuje jakieś deklaracje, formularze... Spróbuję więc kupić kawałek miejsca od kogoś, kto już się zorganizował. Ile spraw na głowie!

2005-10-04 :: Targi
Stoisko na targach książki kosztuje 320 zł za metr. Zapytałem, czy mogę kupić pół metra. Pani Komisarz się śmiała i chyba coś załatwi. Równolegle trzeba przygotować promocję albumu w księgarni na Rynku - zrobić ładną wystawkę. Tymczasem książka w druku. Czas mija.

2005-10-01 :: Druk
Maszyny drukarskie już umyte. Płyty gotowe. Maszynista naciska na czerwony guzik. Powoli płynie wstęga papieru, farby mieszają się w kałamarzu, odbieraczka przegląda kolejne strony, jeszcze nie wysycone kolorem. Tak rodzi się album fotograficzny "Światło Kraków". 12 płyt, 12 składek po 8 kolumn i okładka. Zaczynamy!

2005-09-20 :: Koniec kłopotów
Po dwóch dniach ciężkiej pracy podmieniłem cały środek mojego albumu - były tam błędy, których z niepojętych powodów wcześniej nie dostrzegłem. Dziś wykonano w drukarni ozalidy i proofy. Podpisałem książkę do druku! Jest bardzo dobra! Promocja 0d 15 X u Gebetnera, potem w Teatrze Słowackiego - Salon, potem Targi... A więc naprzód!

2005-09-17 :: Zmiana
W ciągu ostatnich czterech lat szarpałem się z sobą samym, ze sprzętem fotograficznym oraz z kilkudziesięcioma ludźmi - aby stworzyć książkę, będącą tekstem kultury - collage'm, opowiadającym o sprawach ostatecznych. Dziś, po ostatnich kłopotach z drukarnią i fotoskładem, wiem, że doprowadzę tą sprawę do finału i wracam do pisania. Może dlatego,że pisanie jest tańsze i mam na nie wpływ stuprocentowy? Bo jeśli chodzi o album, to wcale nie wiadomo, w jakich będzie barwach i jakiej jakości. Może z tego wyjść wielka chała, albo ewenement, który doceni zaledwie garstka ludzi.

2005-09-16 :: Kolor
W końcu musiała wyjść ta sprawa, wiedziałem, że tak będzie. Sprawa oceny koloru zdjęć w albumie. Fundament. Dyrektor drukarni pyta mnie czy te fotografie muszą mieć takie dziwne barwy..." Nie kontynuowałem wątku, bo myślałem, że chodzi mu o mgłę. Ale teraz myślę, że mu o mgłę nie chodziło. Że barwy są pojechane. Co robić? Prosić Piotra o korektę? Dużo pracy. Zlecić komuś innemu? Wyjeżdżam na urlop - druk zaraz po powrocie. Może, łudzę się, sprawa wyjdzie przy ocenie proofów. Wtedy zwrócę się do Wojtka Cachela. Nie ma rady.

2005-09-16 :: Kolejna narada
W drukarni kolejna narada. Okazuje się, że mój projekt jest bardzo trudny do zrealizowania, wymaga ciągłego mycia maszyn, wielkiej uwagi przy produkcji i w ogóle przy nakładzie 1000 sztuk jest mało opłacalny dla drukarza. Ale sprawy zaszły już za daleko. Ponadto, dosłownie w ostatniej chwili, wyłapałem z Piotrem 5 zdjęć z paprochami - nie wiem jak to możliwe?! Przecież były czyszczone! Zrobimy korektę w poniedziałek. Zaczynam mieć już tego wszystkiego dosyć. Tak to już bywa przy projektach niskobudżetowych, które robi się z pobudek dalekich od zysku.

Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88