O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2006-04-13 :: Nowe foty
Popełniłem wiele błędów podczas zdjęć nocnych. 1. Naciskałem na wyzwalacz, zamiast używać samowyzwalacza 2. Używałem szerokiego kąta. 3. Prześwietlałem kadry, kierując się przy pomiarze sumą świateł, a nie najaśniejszym punktem ekspozycji. 4. W lunaparku odwrotnie, z tych samych powodów, niedoświetlałem obrazy. Teraz wiem znacznie więcej. W piątek powtórka. Zaczynam też nowy, bardzo atrakcyjny cykl, który skończy się wystawą. Jestem zachwycony pierwszymi rezultatami i sądzę, że nikt jeszcze tego nie robił.

2006-04-09 :: Zdjęcia nocne
Kraków jest niebezpieczny. Grodzką i wszystkimi ulicami biegnącymi do Rynku przewalają się mniejsze i większe grupki pijanych, naćpanych, krzykliwych, bezczelnych, chamskich - młodych ludzi. Aż strach, kiedy aparat jest na statywie, a i w mordę dostać łatwo. Policjanta za to na lekarstwo. Byliśmy z Wiktorem w mieście już od 20-ej do 0.30. Kraków jest fatalnie oświetlony - Wawel ciemny! Kanonicza ciemna. Wszystko za to rozkopano. Tylko uczelnia, będąca własnością pana prezydenta - piękna, świetlista i stale się rozrasta! Następnym razem zabieram ze sobą czołówkę i gaz dla chuliganów. Zabieram też analogowy sprzęt olimpusa - nie mogę ustawić ostrości na AF - to katorga. Trzeba złapać w celownik jakąś lampkę - wtedy dopiero ostrzy.

2006-04-07 :: Nowa książka
Jakimś cudem, z głębin czasu, wypłynęła zapomniana przeze mnie książka, do której zrobiłem kiedyś okładkę (korzystając z pomocy Wojtka Cachela), a wewnątrz wykorzystano kilka zdjęć z pamiętnej sesji w Wiśniowej, gdzie pozowało mi pół wsi. Myślałem, że nici z tej pracy, że zrobiłem ludzi w bambuko i choć jest to z mojej strony działalność non-profit, bo foty wykorzystuje nowy wydawca (stary się wymigał również od ponoszenia kosztów technicznych - straciłem na tym 1200 zł), to się cieszę. Jak książka będzie gotowa: rozdam ją ludziom. Inna rzecz, że sam wybrałbym zdecydowanie lepsze kadry.

2006-04-02 :: Testy olimpusa om1
Z wielką powściągliwością podchodziłem do pierwszych filmów zrobionych Olimpusem OM1. Kiedy strzelałem zdjęcia, sądziłem że mam dobry materiał, gdy otrzymałem indeksy zrobiło mi się smutno: wszystko jakieś takie szare, kadry średnie, wyrazistość nijaka. Dopiero dziś włożyłem negatywy do skanera i zdziwieniu nie było granic. Po pierwsze: aparat dobrze naświetla. Po drugie - obiektywy 80 mm i 35 mm - są fantastyczne (robią jak profesjonalne. Wyrazistość i rysunek - wspaniałe!). Do 200 mm jeszcze nie umiem przemówić, a najgorzej jest z zeissem 35 - 70. Nie wiadomo dlaczego. Zacna firma, szkło, metal... Nie będzie on jednak chyba bohaterem mojej pieśni! Ale przy fotografii jaką uprawiam nie muszę się spieszyć. Mogę spokojnie zmieniać obiektywy i przekładać filtry, co jest trochę denerwujące, ale, wiadomo. Natomiast kadry były bardzo dobre. Nadal portretuję przemysł. W sobotę kolejna sesja na hałdach, potem nocne.

2006-04-01 :: Pierwszy dzień słońca
Pierwszy dzień słońca nad krakowskim niebem powitałem na testowaniu nowego statywu manfrotto(jakoś kiepsko się wkłada płytkę do głowicy, a zaczep od futerału po prostu się urwał - polska lipa), usiłowałem użyć radiowego wyzwalacza - bez skutku, aż wściekły wpadłem po 10 minutach jak to zrobić, wreszcie testowałem nadal obiektyw LIS, z filtrem szarym połówkowym. Boże jakie to wszystko ciężkie!!! Wróciłem do domu jak pijany - z torbą na ramieniu i statywem na plecach. Ale tak trzeba! Kiedy kończy się z uprawianiem fotografii przypadkowej, a zaczyna robić konkretną. Następne testy - nocą! Kolejne olimpusem. Muszę się nauczyć sprzętu na pamięć.

2006-03-22 :: Zakupy
Zamówiłem światłomierz Sekonik z precyzyjną głowicą mierzącą 1 procent pola. Teraz myślę o takim ruchu: sprzedam canona AE1 (kupiłem go za 600 zł w świetnym stanie) i dokupię używane body canona "5" AF. Do jednej puszki załaduję tele, do drugiej szeroki kąt. A może lepiej kupić plecak i szelki, żeby mieć pod ręką sprzęt na plenerze? Wszystko to są koszta. I dlatego już żadnej firmie nie dam swojego zdjęcia za darmo - jak bywało dotąd. Myślę też, że mojego białego obiektywu nie wezmę do Maroka. W Polsce strach z nim chodzić! Gdy wszedłem do kawiarni kelnerka od razu zaczęła mówić do mnie po angielsku... Robi za duże wrażenie.

2006-03-18 :: W oczekiwaniu
W oczekiwaniu na światło czytam o Maroku i planuję. Wczoraj oglądałem "Dzienniki motocyklowe" - wspaniały argentyński film o Che. Zrozumiałem, że w krajach arabskich trzeba robić zdjęcia czarno - białe, co wydaje się absurdalne na pierwszy rzut oka. Bo wszystko tu gra kolorami. Ale prawdę wyciąga b&w. Z czerwonym filtrem. Jak tylko zaświeci słońce i dorwę się wreszcie do manualnego olimpusa... Będzie ostro! A weekend majowy - chyba spędze na Podlasiu!

2006-03-14 :: Sprzęt
Ostatnio coraz bardziej zajmuję się sprzętem. Wiem już, że na Saharę potrzebuję systemu cocina - filtrów szarych połówkowych, sądzę też, że przydałby się precyzyjny światłomierz Seconik (do olimpusa), ponadto sprężone powietrze i worki plastykowe, może także hermetyczny plecak? Widziałem w M1 magnetofon cyfrowy, który rejestruje do 280 godzin nagrania. Też potrzebny. Do celów dziennikarskich. Jednym słowem wydatki, wydatki, wydatki...
Do Sztokholmu na Dni Polskie nie jadę - posyłam wystawę zdjęć i 50 albumów na sprzedaż. A propos: Światło Kraków świetnie się sprzedaje! Wydrukowałem 1000 sztuk w październiku - no a teraz mam w domu 280! To wspaniały wynik.

2006-03-11 :: Zima
Przedłużająca się zima daje w kość i jest denerwująca. Nie ma gdzie i nie ma co fotografować. Mógłbym robić portrety. Może zacznę od przyszłego tygodnia? Muszę przecież dobrze opanować lampę.

2006-03-08 :: Cała naprzód
Dzięki pomocy przyjciół sprzedałem kolejnych 100 albumów i stwierdzam, że mam w domu już tylko 300 sztuk. Szybko poleciało! 700 książek od października! Trzeba więc będzie pomyśleć o dodruku, co niestety kosztuje 20 tysięcy złotych. A więc o reklamodawcach, których musi być aż czterech. Jest na to jeszcze czas - do września.
W tej chwili z nabożną czcią spoglądam na obiektyw LIS 80 - 200, 2,8 z 2X konwerterem Canona, do którego dokręcam czasem aparacik. Robi nieporuszone zdjęcia, w pełnym zbliżeniu, na 1/8 sekundy!!! Aż boję się go używać. I waży swoje! Prawdziwa armata!
Postanowiłem więc, że zdjęcia czarno-białe będę robił cudownym analogowym sprzętem olimpusa, a kolor canonem AF. Bardzo chciałbym też kupić światłomierz, ale na razie muszę się wstrzymać, podobnie jak z elektroniczną puszką. Ma być teraz Canon 30 D. Jeszcze długo.

Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88