O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2008-02-16 :: Wielki finał
Pora już wrócić z Algierii. Napisałem piąty reportaż - na razie stop! Materiału w głowie by było jeszcze na trzy, ale sobie poczekają aż wypocznę. Trzeba wreszcie zobaczyć, co jest na filmach - dokonać okrutnego gwałtu na Witku i jego skanerze. Poświęcić wiele godzin. Ale to za tydzień. Teraz mam taką ilość spraw do załatwienia, że to aż niewiarygodne, a jestem 5 tygodni bez dnia wolnego. Śmierć w oczach. Już czas - wyluzować. Osiągnąłem poziom zmęczenia, w którym nie pamiętam o czym napisałem ostatni tekst - ten do druku. I czy w ogóle miałem jakiś pomysł? Powiem jedno - ciężko się pisało. W trakcie nawalił piec, trzeba było naprawiać, jakieś telefony, zachorowała Sonia... Życie. Za tysiąc złotych bym walczył z materią słowa - za mniej - już nie. Idę spać.

2008-02-12 :: Dodałem nowe foty
Trochę poskanowałem u Witka, bo skaner sprzedany. Dodałem na stronę, uporządkowałem materiał - jest już lepiej. Mam jeszcze może 20 fotek do zeskanowania, takich, które warto. Będzie materiał na wystawę.

2008-02-10 :: 800 kilometrów przez Saharę
Żeby stanąć oko w oko z wiecznością trzeba wędrować przez wiele dni po bezdrożach, nie myć się, jeść byle co, nocować byle jak - w lodowatych salonach pod gwiazdami, gdzie gospodarzą: kele suf i wiatr.
Trzeba przemierzyć kamieniste hamady, piaszczyste ergi, żwirowe seriry, uedy - suche doliny po dawnych rzekach, ripplemarki – tereny, na których piasek wygląda jakby po dużym, płaskim obszarze, przepełzło tysiące węży lub jakby teren skurczył się do postaci skórki jabłka…
Wieczność czeka spokojnie. Jest surowa: patrzy na nas kamiennym, obojętnym, zimnym okiem.
Cały teportaż dostępny w dziale teksty



2008-02-08 :: Kałach i gitara
Partyzanci jechali na wielbłądach w milczeniu. Ibrahim Ag Alhabib - "Obdartus", Hassan Ag Touhami - "Lew Pustyni", Abdullach Aka - "Katastrofa", Mahomed Aka - "Japończyk", Inteyeden Ag Ableline i Kheddou przytroczyli do siodeł gitary. Na Saharze każdy wiedział, kim są. Ich bluesów słuchano we wszystkich oazach: w Nigrze, Mali, Algierii, Libii, Nigerii... Ich pieśni wszyscy znali na pamięć...
Cały teportaż dostępny w dziale teksty



2008-02-04 :: Praca, praca...
Po powrocie z Algierii mam mnóstwo pracy. Napisałem już 3 reportaże, a w głowie jeszcze 4. Nie da się tego zrobić równocześnie pracując, załatwiając sprawy życiowe i prowadząc remont domu. Fotografia zeszła więc na plan ostatni. Nwet nie poskanowałem filmów z Sahary. Czas uporządkowac życie, zmniejszyć tempo. Tylko, niestety, trochę się zapomina, co było w Algierii, trochę się zapomina...

2008-02-01 :: Błękitni jeźdźcy na białych mehari
Być może tylko po to przyjechałem na koniec świata: na granicę Algierii, Nigru i Mali, do Tuaregów Kel Ahaggar, do plemienia Kel Rela, do klanu Regganiego Tadjaniego, żeby sfotografować kwiat pustyni - poetkę z Sahary: 25-letnią smagłą piękność z oazy Tifougene.
Cały teportaż dostępny w dziale teksty




2008-01-22 :: Świat i Światek

To musi być on. Biała, wełniana czapka z Ameryki Południowej, czerwony dres z napisem „Polska”, dżinsy, charakterystyczne, wysokie buty, uszyte w Jemenie według patentu chińskiej armii. Na palcach lewej ręki: cztery pierścienie – etiopski lew, godło Arabii Saudyjskiej, krzyż Tuaregów i egipskie oko. Na lewej – pierścionek z Birmy. Srebrna bransoletka wokół nadgarstka i tajemniczy wisiorek na piersiach.


Do tego luz. Styl bycia człowieka w podróży, który niczym się specjalnie nie przejmuje. To musi być on – Światosław Wojtkowiak. Jeszcze bardzo młody, a już ktoś. Ktoś o kim się mówi: na forach internetowych fotografów, na stronach portalu Afryka. org., w prestiżowej, prasie podróżniczej. Laureat Grande Prix konkursu fotograficznego National Geografik 2007. Wschodząca gwiazda dziennikarstwa magazynu CNN Traveller. Właśnie ciągnie po holu lotniska swój wyplamiony plecak „pająk”. A z małego worka, wiszącego na lewym ramieniu, nonszalancko wystaje profesjonalny, cyfrowy aparat Canona.


Cały teportaż dostępny w dziale teksty


2008-01-17 :: Tuaredzy
Znalazłem! Pan doktor Adam Rybiński! Wcześniej nie miałem odwagi, za mało wiedziałem, teraz przeczytałem jego książkę i mam 1000 pytań. Pana doktora złapałem w Paryżu, na komórce. Pracuje nad Tuaregami we francuskich bibliotekach. Pech che, że nie ma tam telefonów stacjonarnych! We Francji! To mi przypomina Algierię Południową i nieustanny brak łączności. Absurd! Na szczęście za tydzień jedyny polski ekspert wraca i będę mógł się z nim spotkać, jeśli tylko redakcja da mi delegację. Ciekawy jest też jego syn - filmowiec dokumentalista: przebywa właśnie na festiwalu Pustyni w Mali. Za rok i ja się tam wybiorę.

2008-01-15 :: Strukturalizacja
Powoli zaczynam dochodzić do siebie po Algierii i układać sobie plan pisania. Pomogła mi rozmowa z Przemkiem Osuchowskim, bardzo doświadczonym w takich reportażach. Ostatecznie postanowiłem podzielić cały materiał na pięć niezależnych części: "Czarni jeźdźcy na białych mehari" - o tuaregach, "700 kilometrów przez Saharę" - reportaż z trampingu, "Sylwester z gwiazdą" - kto wie, ten wie o czym będzie, "Zawód - fotograf" - opowieść o Światosławie Wojtkowiaku i "Taksówkarz nr 1848". Ale jeszcze w tym tygodniu nie siądę do roboty - za wiele spraw się dzieje wokół.

2008-01-13 :: Mehari
Nie wiem, czy dokładnie się wyraziłem, ale świat romantycznych kobiet, piszących w namiotach wiersze i grających na imzadzie a także świat błędnych rycerzy, wałęsającysh się po pustyni pod gwiazdami - naprawdę istnieje. Myślałem, że to bajka, jakaś etnografia, historia itd. Nikt mi nie uwierzy, wiem, wiem... ale ten świat widziałem. Wśród tuaregów Kel Ahaggar, w plemieniu Kel Rela, w klanie Tadjiniego. Słucham teraz bluesów Tinariwen, słucham zespołu Gnawa - moja matka, Algieria! Fantastyczne. I jeszcze jedno:
"Masz szybkiego, białego mehari, ale podczas walki Cię nie widziano, bo schroniłeś się za wydmą i pohańbiłeś swe imię" - mówi wiersz tuareski. Warto nad tym pomyśleć.

Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88