O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2008-06-19 :: Sylwia
Bardzo ciekawy wieczór z siostrą Sylwią. Siostra dała za mnie na msze wieczyste u Werbistów, czyli do końca świata albo istnienia zgromadzenia. Sylwia - rewelacyjna: zawodowa pielęgniarka od najcięższych przypadków, zakonnica XXI wieku - nosi krótkie spódniczki i umie zadbać o urodę. Właśnie zdobyła II miejsce na konkursie ratownictwa medycznego. Napiszę o niej w kontekście Ojca Karola de Foucauld. Jeszcze tylko kilka rozmów z Małymi Siostrami Jezusa - podobno mieszkają gdzieś w Nowej Hucie. I będzie OK.

2008-06-18 :: Lepsze wiadomości
Mój przyjaciel ze specnazu mawia: "złych wiadomości nie przyjmuję do wiadomości". I zawsze jest to jakiś pomysł. A więc z dobrych - piszę już na nowym notebooku, który jest fajny, podoba mi się, tylko rozdzielczość duża więc literki małe. Jakoś je tam ustawiam. W każdym razie - tym razem system chyba prędko nie padnie. Sprawa druga - dzięki pomocy Wiesia zamieszkamu u sióstr w klasztorze. Na dwa tygodnie. Wspaniały temat fotografii! I okolica ładna - łemkowska. Się trochę wypocznie.

2008-06-18 :: Nie ma czasu
Nie ma czasu, nie ma czasu, nie ma czasu, nie ma czasu... wszystko tak strasznie szybko zapieprza, albo nawet i nie zapieprza, ale jestem uziemiony - albo za biurkiem, albo w domu. A skoro tak, to nie fotografuję, co mnie już powoli wnerwia. Nie fotografuję - piszę. Coś krótkiego raczej. I pytam sam siebie - kiedy się to wszystko ułoży?

2008-06-17 :: Coś
Pewien facet obudził się rano i stwierdził, że znowu urósł o 10 cm. Tak było codziennie. Któregoś dnia, kiedy był już tak wielki, jak drzewa, a z leśnymi ptakami rozmawiał, jak z bliskimi sąsiadami, i zaglądał czasemi nawet do ich gniazd, spotkał sie z Przeznaczeniem. Przeznaczenie ukłoniło się grzecznie i powiedziało - Chciałeś być wielki! Czy jesteś wreszcie zadowolony? A facet odpowiedział. - No, wiesz, chciałem być również bogaty, piękny, sławny... I zamyślił się przez chwilę. - Ale nigdy nie chciałem być szczęśliwy! To straszne. W trosce o własne ego zapomniałem o tym, co najważniejsze.
- Dobranoc Książę - zażartowało Przeznaczenie.
- Dobranoc Horacy - zażartował facet.
I nagle poczuł się całkiem mały.

2008-06-13 :: Morze gwiazd
Prawda jest taka, że nie wiemy. Brodzimy w ciemnościach potykając się na wybojach. Mędrcy, astrolodzy, Tuaredzy, mnisi i marynarze nocami wypatrują gwiazd. Srebrzyste niebo daje im pewną pociechę, chociaż nie daje żadnej odpowiedzi, ani tym bardziej żadnej gwarancji. Ale jeżeli już, to wolę jednak ognisko na Saharze. Ledwie żarzący się pniak drzewa, zieloną herbatę, spokojne rozmowy i jedzenie daktyli. Wolę nie wiedzieć nic na południu Algierii, w Mali, w Nigrze, w Mauretanii, w Czadzie - niż nie wiedzieć w Krakowie albo Nowym Jorku.
Bóg mieszka na pustyni. To wyjaśnia drogę św. Aleksego i eremitów z Egiptu. Tzw Ojców Pustyni. Oni, na określenie olśnienia, używali słowa "ruach" - które oznacza albo wiatr, albo wniebowstąpienie. A właśnie wiatr jest panem Sahary.
Jeśli więc będę miał szansę, wystąpię jeszcze w roli podstarzałego Indiany Jonesa, niedoszłego Kapuścińskiego itd. Tak będzie. Najpierw Dakar, potem pociągiem do Bamako... Kwestia czasu.

2008-06-12 :: Się przeciąga
Mój komp gdzieś przepadł i ma być dopiero w poniedziałek, trudno. Byłoby miło, gdyby uczelnia przelała mi w międzyczasie pieniądze. Za jednym razem kupiłbym obiektyw 50 mm/ 1,4 - absolutnie konieczny do nowych zastosowań.
Nie wiem czy to był żart, ale widziałem w sieci białego canona 1200 mm/ 5,6 za 400 000 zł. Podobno można na nim usmażyć jajka, posłuchać Radia Maryja, sfotografować jądra komara i ludzi na Marsie - tak donoszą internauci. Ktoś się skarżył, że dostał w obiektyw kulą, podczas polowania na słonie, a serwis canona odmówił naprawy. Swoją drogą taka lufa z konwerterem 2x i cyfrą, to już chyba tylko ze statywu.

2008-06-12 :: Notebook
Ponieważ znów padł mi system, kupiłem w internecie notebooka Lenovo TP R61i T5750 2x1024 160 XPP 15,4. Jest szybki. Z obróbką zdjęć gorzej, ale to będę próbował robić na starym złomie. Jeszcze ruter, klawiatira, mysz USB i będzie dobrze. Chcę się nauczyć programów do prezentacji żeby porobić narzędzia dydaktyczne na zajęcia ze studentami, bo było fajnie, a młodzi ludzie okazali się mili. Poza tym, wreszcie będę mógł zabierać kompa na wakacje i pracować non - stop zamiast katować się przed wyjazdem.

2008-06-09 :: Christine
Myślę ostatnio o Christine, chętnie bym z nią pogadał, bo pokrewna dusza. Nomadka z Sahary, Szwajcarka, podróżniczka. Zawsze w tym swoim wyciągniętym swetrze, w dżinsach, adidasach. Skora do śmiechu, ale ja wiem, że przeżyła nie jedno. Chciałbym siąść wspólnie przy ognisku i posłuchać jak śpiewają pustynne gwiazdy. Syriusz, Kasjopea, gwiazdozbior w kształcie krzyża - jak się nazywał... Orion! Chciałbym pogadać, o jakichś prostych sprawach. Na przykład, czy pustelnicy z Assekrem zwiedzili już wszystkie okoliczne góry? Jak się sprawuje Zbyszek - Mały Brat Jezusa? Czego naprawdę boi się Tidjani? Poza lataniem samolotem.
Sahara. Mocna sprawa. Dla wybranych. To nawet nie jest kwestia upodobań, czy temperamentu. Trzeba mieć w sobie coś kamedulskiego. Czerpać harmonię z ubóstwa wrażeń, z ciszy, z pustynnego wiatru, z balsamicznego powietrza. Ładować się światłem. Dobrze rozumiał to Ojciec Karol de Fucauld.


2008-06-09 :: Czas zmian
Piotr Kędzierski sprawdził mój aparat - uważa, że ostrzy prawidłowo. No to klawo. Biorę się. Może spróbuję w piątek? Może w niedzielę? A już naprawdę czas. Trzeba wykorzystać potęgę tego sprzętu. Bardzo brakuje mi obiektywu 1,4 i wobec konieczności nabycia notebooka - obiektyw jeszcze poczeka. Laptop też fajna sprawa - tym bardziej, że konieczny. Wreszcie będzie można zabrać kompa na wakacje, na wykład albo i na włóczęgę. Precz ze starym złomem!

2008-06-08 :: Dużo gadania
Najgorsze, że dużo myślę o fotografii, zamiast po prostu robić zdjęcia. Ale niestety - obowiązków przybyło na potęgę: uczę się gotować, do tego opieka nad rodziną, etc. etc. Że o pracy w ogóle nie wspomnę. Może, jak się zatrzyma ta cholerna karuzela, wyjadę na dłużej do Algierii i wrócę z materiałem na książkę? Jakbym był rok - sukces byłby pewny! Ale to tylko na razie marzenia.
Ciekawe czy są jakieś fundacje finansujące projekty kulturalne?

Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88