O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2008-07-14 :: Się waży
Już się zaszczepiłem przeciw kleszczom, już znalazłem kwaterę na Suwalszczyznie, a tu teściowa w szpitalu i nie wiadomo kiedy wyjdzie. Dodzwonić się do lekarza nie sposób. Co będzie? Może jednak plener dojdzie do skutku. Choć niczego nie można być pewnym - trwa rok przestępny, więc wiadomo.

2008-07-12 :: Suwalszczyzna
A więc Suwalszczyzna. Dzięki internetowi znalazłem namiar na fotografa przyrody, mieszkającego w leśniczówce i prowadzącego grupy fotografujących na zdjęcia, a 100 zł dziennie. Ja tam fotografem przyrody nie jestem, ale pokrewną duszę poznać warto, można się będzie wiele dowiedzieć, a i napisać reportaż o człowieku, bo pewnie ciekawy. Poza tym poszukuję jakiegoś locum i jeszcze nie odkreśliłem zupełnie wersji namiotowej. A to wymaga już szybkich decyzji. Najchętniej spałbym w eremie na Wygrach, ale tam koszt noclegu wynosi 100 zet dziennie, więc bez przesady. Cieszę się na poznawanie nowych stron, na Wilno (wycieczka jednodniowa 80 zet) na Druskienniki, na Kanał Augustowski, Suwałki, Sejny i wogóle. "Jestem szczęśliwy, że jestem uszczęśliwiony."

2008-07-10 :: Trochę do przodu
Za sprawą Kasi spróbuję załapać się na naukę języka francuskiego (200 godzin) ze środków Unii Europejskiej, a więc Afryka znów staje się aktualna. Jaskółki fruwają. Mohammed wyrabia mi dobrą opinię w Algierii, potrzebna jest jeszcze jakaś iskra, żeby zrealizować pomysł podóży śladami Jana Bystronia - z Marsylii, przez Algier, Konstantynę do Mzabu i na Saharę. Dużo bym dał, żeby się udało. I pewnie trzeba będzie dać, bo Algieria do tanich krajów nie należy. W ogóle nie wiadomo, czy można tam sobie samemu podróżować, raczej trzeba chyba wynająć lokalną agencję. A propos cieszę się na spotkanie z Panią Prof. Kasznik i z jej mężem (oboje napisali książki o Algierii). Jak Bóg da, to i ja napiszę.
Jednak w najbliższej perspektywie plener. Wygry. Suwalszczyzna. Nigdy tam nie byłem. I może jeszcze - Słówiński Park Narodowy?

2008-07-10 :: Plener
Przygotowuję plener fotograficzny. Na razie rozważam dwie możliwości: Mierzwice - Wigry - Skowronki albo Wolin - Słowiński Park Narodowy - Gdańsk.
Tak, czy inaczej chciałbym znaleźć się nad morzem. Dawno nie byłem. No i aparat wreszcie będzie miał co pstrykać. Czas już, czas.

2008-07-05 :: Reportaż
Cieżko pracuję nad reportażem o Sylwii. Takie teksty dobrze wychodziły Ewie Owsiany - jakby nie było mistrzyni słowa. Niby idę naprzód, mam różne pomysły formalne, ale tekst jest przyciężki, bo mam niewprawioną rękę. Czuję się jak emerytowany chirurg, który od pewnego czasu już nie operował. Wie jak ma ciąć i widzi swoją niezdarność. To minie, wiem, potrzeba czasu, ja wcale nie przeszedłem jeszcze na emeryturę od pisania! Dlatego jutro walczę dalej. I tak do oporu. Bo materiał jest bardzo fajny i kompletny. Trzeba w nim tylko ładnie rzeźbić, w sposób subtelny i wyrafinowany - z lekkością. (Łatwo powiedzieć!)Ale jak napiszę, zrobię Sylwii zdjęcie. To będzie przyjemność.

2008-07-04 :: Jakoś idzie
Nie powiem, że łatwo. Ciężko raczej. Jskoś idzie. Mam bardzo trudny tekst do napisania. Wymagający koncentracji i talentu. Występuje w nim facet z poderżniętym gardłem, werbista, czuwający nad umierającym ojcem misjonarzem w sercu Afryki i bezdomny spod Warszawy. Każdego z nich coś łączy.
Osoba siostry Sylwii.


2008-06-29 :: Dodałem
Dodałem do zdjęć w galerii na frontowej stronie, pod nr.3 fotografię, która dowodzi, że jednak czegoś się nauczyłem od Światka Wojtkowiaka. Tak myślę. "Świetlisty szlak". Niestety, a może stety, Światek jest o kilometry dalej.

2008-06-27 :: Coś
Coś tam próbuję pisać. Jutro spróbuję. Może się uda? Sam nie wiem. Ostatnio raczej jestem zgaszony i macham ręką na wiele spraw. Na pewno będę robił zdjęcia nocne - pora najwyższa. Jakoś przełamać cały ten nastrój...

2008-06-25 :: Józek Baran żyje
Wczoraj dowiedziałem się, że już po Józku, że napisał wiersz pożegnalny, bo odchodzi właśnie z tego świata. Przez całe popołudnie się łamałem, czy mogę w tej sytuacji zadzwonić? Żeby nie urazić rodziny itd. Dziś Józek zaszedł do redakcji na lekkim gazie, bo popijał z Głową. Pytam - Jak się czujesz? - Wspaniale. - Nic Ci nie dolega? - Skądże. - A czemu się tak dopytujesz, teraz z kolei Józek wpadł w zdumienie. - Bo myślałem, że już leżysz na marach - odburknąłem. Józek wybuchnął śmiechem. Całemu zamieszaniu winny jest poeta W., który rozpowiada po mieście głupie plotki. Odetchnąłem.

2008-06-24 :: Nowe zdjęcia
Stworzyłem kategorię "Nowe" i dodałem zdjęcia z wycieczki do Częstochowy. Bardzo żałuję, że nie mam czasu na robienie fotografii, bo aparat pracuje wspaniale, im lepiej go poznaję, tym bardziej podziwiam skalę jego możliwości. A poza tym RAWY! No i PS 6 elemanty - poemat!

Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88