O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2008-12-25 :: Sonia
Sonia przyszła na sesję fotograficzną, a to jest najlepsza z moich modelek - urodzony talent. Kto inny potrafi zrobić 100 min na minutę i stanąć w 50 pozach? Do tego wielkie, orzechowe oczy! Dzięki niej miałem okazję wytestować lampę, trochę ją odbijałem od blendy, trochę od ścian, sprawdzałem 2 lameklę i pracę na "P". Wyniki sa bardzo dobre, ale...
1. Nie zapamiętałem jakie ustawienie przynosi jaki efekt. To nie z Sonią, jest za ruchliwa.
2. Mniej więcej zacząłem to samo powtarzać w ciemnym kościele - z miernym rezultatem. Dlatego użyłem obiektywu 50 mm 1/4 na czułości 1250 i złapałem twarde światło reflektorów - momentami nieostro.
Uwaga generalna: kościół BM jest tragicznie źle oświetlony - nie ma okien (grób), nie ma od czego odbijać lampy (wysoki, drewniany strop). Więc jak się nie jest sprawnym fotofeporterem zaprawionym w wielu bojach - idzie strasznie opornie. Muszę się skonsultować z Piotrem. Może on mnie nauczy? Zawsze to będzie warsztatowo duży krok do przodu.
Na marginesie: miałem pretensje do Bujaka za wielką ilość zdjęć dokumentacyjnych w albumach. Widzę jednak, że zrobienie takiej fotografii wymaga wysokiej klasy warsztatu. Lamp. Wiedzy. To też jest wartość!
Acha! Sonia ma 5,5 roku. To moja córka chrzestna.

2008-12-24 :: Przegiąłem
Zrobiłem to jednak. Kupiłem obiektyw 50 mm/1,4 Potrzebny jest do fotoreportażu z Pasterki i w ogóle. Już więcej ze sprzętu nic nie kupuję.

2008-12-21 :: Po Wigilii
Oj, ciężko było na Wigilii dla samotynych, gdzie fotografowałem z Wiktorem. Szmotałem się z nieznaną nową lampą, w ciemnościach, zdjęcia jakieś niewyraźne wychodziły, a potem, w sali bankietowej, też było bardzo ciężko - tłum, ludzie składają sobie życzenia. Waliłem lampą jak popadnie, a Wiktor działał spokojnie, metodycznie. Wszystko mu szło b. dobrze. Wkońcu tak się zdenerwowałem, że zaprosiliśmy się na posiłek i wstaliśmy od stołu ledwie chodząc. Kuchnia znakomita. Potraw 12. Przygrywała nam kapela Mogilanie i atmosfera była wspaniała. Wreszcie przejrzałem cały materiał fotograficzny i chyba nie jest aż tak źle. Będę się uczył w biegu. Warto, bo światło błyskowe, dobrze użyte, potrafi być przepiękne. A i Księga Pamiątkowa parafii to wielkie wyzwanie.

2008-12-20 :: Libia-Algieria
Wszytsko jest zbudowane na hipotezach, ale kupy się to trzyma. Wyjzad z Trypolisu śladami Kazimierza Nowaka na granicę Czadu. Tam, w ostatnim miasteczku na trasie, zawieszenie tablicy w 3 językach o naszym podróżniku, treking w górach Akakus, przejazd do Djanet w Algierii i przybicie drugiej tablicy pamiątkowej, bo tędy wracał Nowak z RPA. Powrót szlakiem Nowaka i... Jana Bystronia, przez Konstantynę do Algieru. Prom do Marsylii. Potrzebny jeden samochód terenowy + 2 agencji libijskiej i algierskiej - dla przewodnika i kucharza. Rowery, żeby odcinkami jechać na 2 kołach, masa dobrych zdjęć i reportaży ze świata Tuaregów, Kabyli, Arabów. Podróż przez trzy kultury. To wcale nie musi być drogie!

2008-12-20 :: Foto-Wigilia
Idę z Wiktorem na Wigilię dla samotnych w KBM, będzie okazja po raz pierwszy użyć nowej lampy, o czym mam dość blade pojęcie, a Wiktor robi niconem, więc raczej nie pomoże. Ale tak najlepiej - w praniu się pozna sprzęt. No i kolejny kawałek z życia parafii trafi do Księgi Pamiątkowej. Szczególnie cieszę się na Pasterkę, bardzo widowiskową, z wielkią ilością kadzidła, potem na uroczystą mszę św. Świąteczną. Będzie fajnie!

2008-12-11 :: Po co się to robi?
To się robi dla siebie i dla wąskiego grona znajomych. I w tym chyba największa wartość. Najpierw podróż - sprawa zaczyna fermentować. Może by się udało wyjechać za rok do Afryki? Jest taki pomysł bardzo realistyczny: cztery trzytygodniowe skoki. Jest lepszy: trzymiesięczna wyprawa. O to bym walczył najchętniej. Istnieje przy tym pewna metodologia działania, którą dobrze opanował J. Niestety, niebo się chmurzy i nadciąga kryzys - a więc zobaczymy, co się uda urwać. 2. Fotografia stanęła. Za wiele spraw z magazynami świątecznymi i ze zdrowiem - badania nieprzyjemne, bolesne, pociągną się do końca stycznia. 3. Pisanie to w ogóle, na razie, leży. Trzeba czekać. I robić swoje. I wierzyć w szczęście.

2008-11-27 :: Publikacja
Dziś przygotowałem kolumnę swoich zdjęć b&w z Suwalszczyzny - do sobotniego magazynu Dziennika Polskiego - będzie dostępna w pdf-ie. Teraz wchodzę ostro w Kościół BM. Równolegle chcę wyciągnąć Wiktora na zdjęcia nocne i się zabawić - niestety bez obiektywu 1,4, bo jakoś sknerstwo mnie ogarnęło, no i lampa swoje pokosztowała. A więc powoli, ale stale.
Znalazłem partnera do podóży afrykańskich. Kolega zjeździł Amerykę Południową, mówi płynnie po francusku i angielsku. Mój plan zakłada na początek trzy kraje: Libię - śladami Nowaka (rower), Algierię - po szlaku Bystronia i Maroko - na tropach hippisów i ojca Karola de Fucaulda, z książką "Reconessans de Maroc" w ręku. Ciekawe, co pójdzie na pierwszy ogień?

2008-11-27 :: W biegu
Żyję w biegu, więc ledwie zdążyłem kupić lampę - 580ex2 + wężyk + stofen. Wychodząc ze sklepu rzuciłem kątem oka na parasolki i mnie wgięło. Otóż na statywach stały białe spadochroniki, a w nich tkwiły lampy, jaką właśnie kupiłem. Problem w tym, że wyzwala się je drogą radiową - prawdopodobnie z lampy gównej, bo nie wiem czy działa fotocela. Ale już blisko! Blisko do przejęcia pełnej kontroli nad oświetleniem. W sobotę opuszczę, niestety, sesję fotograficzną w KBM, ale w pierwszej wolnej chwili sprawdzę lampę w kościele. Po to ją wkońcu kupiłem,żeby zrobić album.

2008-11-22 :: KBM
No i nie kupiłem lampy, bo... zabrakło. Po prostu nie ma w sklepach. Komuna!Pomyślałem więc, że wypróbuję dziś znacznie tańszą, mniejszą 430-tkę Piotra. Odszukałem siostrę zakrystiankę i od 9 do 12.30 metodycznie pracowałem w kościele. Lampy nauczyłem się w kwadrans. Po chwili poczułem zimny spokój profesjonalisty. Robiłem kolejne kadry, z wielką troską o plastykę i niekonwencjonalność obrazu. Ujęcie za ujęciem. Lampa na statyw, aparat na statyw, obiektyw szeroki, obiektyw tele itd. Jestem zadowolony. To piękny kościół, a ja potrafię go pokazać z talentem. Księga pamiątkowa będzie fajna. Nabieram pewności.

2008-11-21 :: Lampa
No, nie mam wyboru. Długo tego próbowałem uniknąć ale wreszcie trzeba kupić lampę 580 ex2. Inaczej przecież nie pofotografuję w kościele. A to się tak tylko mówi - lampę. Do tego rozpraszacz - 100 zł, do tego wężyk - kretyńska cena za kwałek kabla - 230 zet i powstaje niewyobrażalna kwota, zwłaszcza teraz, kiedy na głowie mnóstwo kłopotów. Jestem więc zły i kupuję z zaciśniętymi zębami. Tyle, że lampa jest cymes i posłuży długo. Się pocieszam.

Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88