O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2012-03-02 :: Malika

Na marokańskim dworze Malika odebrała staranne wykształcenie i wychowanie godne księżniczki - żyła w luksusie, o jakim nawet nie śnią Europejczycy. Jednak, gdy miała 19 lat, następca tronu Hassan II skazał ją – bez sądu i bez żadnej winy - na dożywotnie więzienie. Do kryminału trafiła razem z matką i pięciorgiem młodszego rodzeństwaCzytaj dalej



2012-02-10 :: Rozbity dzban

Był styczeń 2003 roku, kiedy student literatury uniwersytetu w Harare - Douglas M. - szedł przez miasto dźwigając własnoręcznie wykonany dzban. Kiedy chciał skręcić w stronę stadionu, ochroniarze z pałacu prezydenta krzyknęli – Ej, ty, mały, chodź no tutaj. Podszedł na miękkich nogach. – Dlaczego jesteś ubrany na czarno? Może nie podoba Ci się demokracja? Chłopak tłumaczył co i jak, ale żołnierze się nudzili, bo Mugabe był właśnie na urlopie i nie mieli kogo pilnować. – Słuchaj, powiedział dowódca warty. Postawisz dzban na chodniku i będziesz biegał na setkę, a my ci zmierzymy czas. Trochę się zabawimy. Chłopak podniósł wazę i roztrzaskał z hukiem o krawężnik. Krzyknął – Tak jak ten dzban, rozpadnie się wasz reżymCzytaj dalej



2012-02-01 :: Diamenty

Kilka lat temu, w okolicach Murare, odkryto ogromne złoża błyszczących kamieni, które przyciągnęły tysiące kopaczy. Początkowo diamentowe pola rozkradano, potem prezydent Mugabe kazał przeprowadzić operację „Hakudzokwi” („Bez powrotu” )- w ramach której żołnierze zabili kilkuset górników, pozostawiając gnijące ciała na otwartej przestrzeni. Regularną grabieżą kopalń zajęły się wówczas armia, partia i policja. Podobno diamenty opuszczają kraj w pilnie strzeżonych konwojach - jadą ciężarówkami do Mozambiku – a stamtąd dalej - w świat. Niektórzy twierdzą, że są wywożone przez pracowników zachodnich ambasad w poczcie dyplomatycznej, a transakcje odbywają się w Sheratonie. Pani dr K. jest jednak całkowicie pewna, że żona szefa armii - generała Constantina Chiwengi, co tydzień lata do Chin z torebką wypchaną kamieniami. Ostatnio kupiła sobie nowego bentleya... wkrótce na łamach



2012-01-27 :: Mugabe i Bóg

Obrazki z życia Mugabe od rana wyświetla telewizja: 88 letni wódz, którzy rządzi już 32 lata i jest najdłużej panującym dyktatorem Afryki, prezentuje się zadziwiająco dziarsko – wita azjatyckie delegacje, przemawia do ludu po angielsku, w shona i ndebele, wymachuje pięścią, krzycząc: „Never ever”. Kamery nie pokazują, co dzieje się potem, kiedy siada rozedrgany w fotelu, kiedy nie może opanować drżenia rąk i skurczy policzków.Czytaj dalej



2012-01-26 :: Paryż

Od dawna myślę o Paryżu, ale po obejrzeniu w TV5 reportażu o paryskim fotografie (robi leicą, ze stałym obiektywem - szerokim, jasnym, na film! w świetle zastanym) wiem już, że będzie to wyjazd fotograficzny. Zdjęcia byłoby i gdzie pokazać - zważywszy na Instytut Francuski w Krakowie. Tydzień! Trochę się rozglądam za noclegami - nie jest z tym źle: siostry salezjanki prowadzą jakiś dom, jak mówią dziewczyny z kursu:  "masakra", jest stacja PAN-u, a tanie hotele oscylują w okolicach 40 euro za jedynkę. Tak, czy śmak - za kilkudniowy pobyt kwota wyjdzie ogromna. Ale jest dodatklowy zysk - konwersacja po francusku! Marzec?



2012-01-24 :: Mugabe

Plotki mówią, że zażywa środki pobudzające. Także po to, by sprostać potrzebom młodszej o 40 lat małżonki – Grace. Plotki mówią, że od dawna choruje na raka i co trzy miesiące musi wyjeżdżać do Malezji na leczenie. Podobno coraz gorzej widzi - trzeba mu czytać gazety. Podobno źle śpi i mało je. Plotki mówią, że nie rządzi już tak niepodzielnie jak kiedyś – że od dawna jest zakładnikiem generałów:Emmersona Mnangagwy, Perence’a Shiri i Constantine’a Chiwengi, którzy w dniu porażki wodza staną przed trybunałem karnym, albo zaczną strzelać do ludzi. Plotki mówią, że Mugabe umiera.


Na plotki odpowiada propaganda. W ostatnich tygodniach, firma Yedu Nesu („Nasze Wasze”) zleciła singapurskim projektantom, a potem chińskim fabrykom, przygotowanie ekskluzywnego podkoszulka z autografem wodza i drukowanym hasłem: „Gushungo” - „Krokodyl” (jest totemem Mugabe). Ładny t-shirt zawojował Harare. Ożywił mit. Zakłamał rzeczywistość. Jeśli nawet dyktator umiera - jest obecny w sercach zimbabwskiej młodzieży! - wkrótce na łamach.



2012-01-20 :: Defarmeryzacja

Droga jest biała i pusta. Zamiast poboczy stoją ściany wysokich, szarych chwastów. Czasem, poprzez łodygi, widać fragmenty opustoszałych zabudowań, pordzewiałe traktory, części urządzeń melioracyjnych – to wszystko, co pozostało po dawnych farmach białych Afrykanów.Jeszcze 11 lat temu wokoło roztaczała się kraina mlekiem i miodem płynąca – wokoło stały łany żółtej, dorodnej, dwuipółmetrowej kukurydzy, ciągnęły się złote pola tytoniu, sady owoców cytrusowych, na łąkach pasły się czarnogłowe owce i dorodne bydło rasy Hereford. Setki traktorów przemierzały pola, czarni robotnicy w żółtych kombinezonach pracowali na żyznej, czerwonej ziemi, która rodziła trzy razy do roku. Dziś wszystko zarosło, rozpadło się, zdziczało.Czytaj dalej



2012-01-19 :: Feta pożegnalna

Wczoraj do późna odbywała się wspaniała impreza pożegnalna Errola, który wraca do Zimbabwe. Urocza Małgosia, promieniujący dobrą aurą Kuba Niziński - grono kameralne. Errol gotował chyba przez cały dzień. Były gorące bułki z serem pleśniowym, kura po japońsku, sałatka po grecku, grzane wino, a ja przyniosłem tort z napisem Zimbabwe. Rozmowy szybko stały się poważne i afrykańskie. Wiele się dowiedziałem. Wciąż aktualna jest propozycja mojego wywiadu z Mugabe. Pytanie tylko czy jestem Hedi Holland, czy chcę, czy znajdę sponsora... 



2012-01-14 :: Miłość Magdy H

„Miłość jest ślepa, nie odróżniałam tego co nas łączyło na seks i uczucia wyższe” – opowiada Magda Hunzvi. Hitlera poznała w 1980 roku, był bez grosza przy duszy. Mówił, że pochodzi z rodziny królewskiej, jest bohaterem, wojennym i należy do zimbabwskiej elity. Utrzymywała go. Urodziła mu dwóch synów, pozwalała się zdradzać... O żonach i dzieciach czekających w Zimbabwe nie wiedziałaCzytaj dalej



2012-01-11 :: Hitler z Harare

Człowiekiem, który doprowadził do upadku kwitnący kraj na południu Afryki był absolwent uniwersytetu warszawskiego dr Chenjer „Hitler” Hunzvi. Na fotografiach wygląda pompatycznie: w drogim, lśniącym garniturze, z białą kobietą u boku; w kościele - podczas chrztu dziecka; a potem już samotnie - w willi z kominkiem i w ogrodzie przed domem. Jak można się domyślać - zrobił karierę ale kosztem bliskich. Zaglądam do artykułu z lokalnej prasy: „Dramat rodzinny. Czarny ląd, czarny los”, biorę do rąk książkę Magdy Hunzvi – nosi tytuł: „Biała niewolnica”... - wkrótce na łamach



Strona: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88