O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

Informacje
Recenzje - "Dolina..."

Wybrane wiersze
Józefa Barana:

· Sztuka dom
· Filozofia drzewa
· W raju
· Wspomnienie wieczornej
  letniej burzy

· Lipiec
· Człowieczek frasobliwy
· Wrzesień - strony rodzinne
· Szwedzka jesień
· Listopad. 4 rano.
  Muszę wstać i jechać

· ***
· Pomnik
· Styczeń
· Próba modlitwy
  na koniec wieku

· Na śmierć wujka Bacha
  - wyprawiacza ptaków


Na śmierć wujka Bacha - wyprawiacza ptaków

kiedy przyszła do wujka nad ranem
żeby z duszy zdjąć Ostatnia Miarę
wszyscy domownicy chrapali
tylko w stajni kobyła zarżała
(o tak śmierć to zbrodniarka doskonała!
a może tylko garderobiana
co wymienia znoszone ziemskie ubrania ciała
bo tam w górze nowe przyszykowano?)
wujek kochał wyprawiać jastrzębie
teraz jest manekinem wypchanym przez śmierć
chałupa pełna krewnych odklepują różaniec
zaniepatrzyły się w nich ptaki szklanym okiem
wnuki szepcą że się w dziadku coś popsuło
starsi nie umieją do śmierci dodać nic więcej
gubi się za oknem w domysłach majowy zmierzch
wujenka rozkłada bezradnie ręce
opowiada w kółko jaki by wczoraj żywy
i staje wryta nad otchłanią w której nic nie widać
tam o świcie urwał się po wujku wszelki ślad
ciało pod przykryciem to tylko ziemski falsyfikat
odchylam i ja za innymi prześcieradło
jak bym chciał może rąbka tajemnicy uchylić
lecz nie udało się to przecież od początku świata
nikomu z tych co tutaj żyli

Borzęcin, maj 1991