O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

Informacje
Recenzje - "Dolina..."

Wybrane wiersze
Józefa Barana:

· Sztuka dom
· Filozofia drzewa
· W raju
· Wspomnienie wieczornej
  letniej burzy

· Lipiec
· Człowieczek frasobliwy
· Wrzesień - strony rodzinne
· Szwedzka jesień
· Listopad. 4 rano.
  Muszę wstać i jechać

· ***
· Pomnik
· Styczeń
· Próba modlitwy
  na koniec wieku

· Na śmierć wujka Bacha
  - wyprawiacza ptaków


Józef Baran
"Dolina ludzi spokojnych" (wiersze)

Jakub Ciećkiewicz
"Krajobrazy serdeczne" (zdjęcia)

Wydawnictwo Biblos,
Tarnów 2001.

Projekt okładki i redakcja techniczna:
Stanisław Stolec.

Słowo wstępne


Album poetycko-fotograficzny pt. Dolina ludzi spokojnych odsłania krajobrazy serdeczne, przestrzenie duchowe i kulturowe oparte na tradycyjnych polskich wartościach chrześcijańskich, wciąż żywych tu, gdzie ludzie odczuwają żywą Obecność Stwórcy, który:
niedawno był tu wśród nich
jeszcze tyka zegar
nastawiony przez Niego
w tutejszych ludziach
jeszcze poruszone jego odejściem gwiazdy
chwieją się za stodołami
jak rozchylony łan zboża (...)

(Józef Baran - fragm. wiersza Dolina ludzi spokojnych)

Ci ludzie "są spokojni, nie pytają o nic /jakby im wszystko powiedział/ tuż przed swoim odejściem". Zaklęci w magicznym kręgu czterech polskich pór roku - żyją "jak u Pana Boga za piecem" "w ustroju rodzinno-domowym", blisko natury, konkretu, uprawianej roli, a przede wszystkim - Stwórcy, którego ślady są wszechobecne: na ziemi, w powietrzu i na niebie, a także w pozostawionych przykazaniach Dekalogu, do którego się stosują. Wystarczy się tylko dobrze wpatrzeć, by ujrzeć te ślady, tak jak zobaczył je w metaforach syn ziemi tarnowskiej, Józef Baran, dziś już właściwie klasyk poezji współczesnej. Odnosi się wrażenie, że Autor swoją twórczością pragnie spłacać dług wobec ludzi ciężkiej pracy, wśród których przyszedł na świat. Towarzyszy mu w "podróży sentymentalnej" po krajobrazach serdecznych - Jakub Ciećkiewicz, autor przepięknych fotografii ubogacających tę lirykę. W wierszach i na fotografiach - profanum przeistacza się w sacrum, a życiowa powszednia mordęga przemienia się w mit, bo takie jest prawo wszelkiej szlachetnej w wyrazie twórczości. Obaj przywołują w swoim albumie przede wszystkim obrazy z dzieciństwa, malując je w nostalgicznych arkadyjskich barwach i przenośniach lirycznych. To świat odchodzącej kultury chłopskiej i podróż w stronę może wyidealizowanej przeszłości, gdzie wszystko było prostsze, uczciwsze, a człowiek czuł się dobrze i swojsko w znanym sobie światku, wśród bliskich mu krewnych i sąsiadów, w otoczeniu przyjaznej mu przyrody, zwierząt domowych. Czytając te wiersze i oglądając te fotografie można snuć refleksje o tym, jak daleko my, Polacy początku XXI wieku odeszliśmy od tego świata i co - w związku z tym - zyskaliśmy, a co utraciliśmy?
Z prawdziwą przyjemnością czytam i oglądam tę wzruszającą opowieść poetycką napisaną językiem jasnym i czytelnym, chwytającym za serce. Poeta - jak się wydaje - nawiązuje w niej do naszej literackiej "biblii" - Mickiewiczowskiego Pana Tadeusza, choćby przez to, że wiersze współczesnego liryka są również podzwonnym dla ubaśniowionego świata dzieciństwa, który ozłocony wdzięczną pamięcią staje się nieomal rajskim zaściankiem. Zachęcam do lektury tej niezwykłej i poruszającej serce poezji, w której "jaśminem pachną... słowa".

Wiktor Skworc
BISKUP TARNOWSKI