O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2011-03-12 :: Się łączy
Wszystko się jakoś łączy: mój wujek w Kanadzie, Danka Jagiełło w Tangerze, Konsul Maroka w Warszawie, Errol w Senegalu, Światek pewnie w Sudanie, Edyta w Białym Stoku, Jasiek w Grenadzie, ja w Krakowie, Wojtek gdzieś jeździ i coś sprzedaje, sam nie wiem gdzie, mówił o Olkuszu, Krzysztof w Paryżu, Dominika w Brukseli, pan profesor R. w Nigrze albo w Mali albo w Burkina... To się przenika, łączy, rozrzedza i gęstnieje. Jakiś plan. Jeszcze go nie widać. Pomiędzy chcę, marzę, a przypadkiem, zrządzeniem losu, wolą Boga. Trzeba być kurczę jasnowidzem. Powiedzieć np. z tego wynika pałac Shiraz! Ale czy wynika?


2011-03-12 :: Zmęczenie
Śmiertelnie zmęczony i zestresowany. Przygotowanie Festiwalu to jednak zawód, profesja, etat - nie da się tak z doskoku. Na szczęście mamy już Panią Dyrektor imprezy, dwa prężne stowarzyszenia, artystów, uczonych i wolontariuszy. Ale nie zmienia to faktu, że roboty jest potwornie dużo. Muszę na razie dojść do siebie. Odłączyć internet, odetchnąć, spisać wywiad z Pawłem Sieredzińskim. Cieszę się, że są tacy ludzie. Cieszę się, że go poznałem. Że sobie też trochę otworzyłem oczy. Odpoczywam: relaks, nauka francuskiego: je suis terriblement stresse...

2011-03-06 :: Festiwal "Kolory Maroka".
Co zalatwilem w Warszawie? Patronat Krolestwa nad impreza jest pewny. Przyjazd kucharzy z Rabatu do Krakowa - mozliwy. Przyjazd kapel ulicznych - mozliwy. Pokaz kolekcji widokowek: kobiety Maghrebu - pewny, udzial sklepu rzemiosla marokanskiego Maroko Art - pewny, pokaz filmow - mozliwy. Chyba sporo?