O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2011-08-02 :: Święto Tronu

Wiele osób pyta mnie jak było na Święcie Tronu. Egzotycznie! Gości witał Pan Ambasador (Berber, 2 metry wzrostu, z małżonką w bardzo pięknej sukni.) Wielką salę Hotelu Victoria wypełniał namiot, pośrodku którego stała klatka z małymi lwami – lew jest przecież symbolem Maroka! Promieniście ustawiono kelnerów w czerwonych fezach i białych dżelabach, częstowali nas świetnym, marokańskim winem. Stoły wypełniły się szybko kuskusem, mięsem jagnięcym i drobiem, a także wieloma egzotycznymi potrawami, których nazwy nie są nam znane. Niewątpliwie było to skrzyżowanie kuchni hiszpańskiej, afrykańskiej i arabskiej. Była też słodka pastilla z miodem, świetne ciasteczka i miętowa herbata.


W części artystycznej występowały kapele gnawa, tancerze, połykacze ognia, odbywały się też zabawne konkursy: Basia wygrała czerwoną suknię, a ja srebrne lustro, oprawione w kość słoniową. Przede wszystkim jednak pracowaliśmy – robiąc cenne znajomości (była grupa Rotarian z Krakowa!) i dogadując sprawy z gospodarzami. Malarka Fatma Z. chyba jednak przyjedzie ze swoimi obrazami i pokażemy je u Wyspiańskiego. Właśnie skończyła pisać książkę o kuchni marokańskiej!!! No, fajnie było.



2011-07-29 :: Święto Tronu

Jedziemy na marokańskie Święto Tronu - uroczystość odbywa się w Victorii, w pełnej gali. Gości wita Pan Ambasador z żoną, przybędzie wiele egzotycznych osób, jak zawsze można liczyć na wspaniałe menu, kucharzy z Rabatu, w ogóle wielki świat. Pełny blask Afryki. Będziemy jeść pastillę i pić wino w Waszym imieniu. No i załatwiać sprawy Festiwalu!



2011-07-27 :: Pora coś zrobić

Ndchodzi czas, żeby coś zrobić. Spróbuję pisać bajki dla dzieci. Nie znam właściwie technologii. Może i dobrze. Mam trochę pomysłów. Zawsze odrobinę będzie do przodu.