O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2012-09-21 :: Węgierskie barwy

Metro niebieskie wiezie turystów wprost do Budy, metro żółte, zwane małym, triumfalnie zajeżdża na Plac Bohaterów, gdzie po wojnie mieszkał Nemeczek, albo ktoś, kto się za niego podawał. A metro czerwone – rozwozi szary, węgierski tłum na przyprawione postkomunistycznym brudem - obrzeża metropolii. Od razu przypomina się Tuwim:


„Na cmentarz żółta trójka wiedzie,
Do domu szóstka granatowa,
Zieloną czwórką się dojedzie
Do zielonego Helenowa.
Popatrz na usta tej dziewczyny,
Podręcznej z magazynu mód:
A kolor ich niebieskosiny,
Bo smutno, trudno, chłód i głód.
Piątka spod lasu też zielona,
Lecz białym pasem przedzielona;
W tryby maszyny rozpętanej
Robotnik rzuca resztki sił.
A kolor jego ołowiany,
Bo na nim metalowy pył.
Dziesiątka jest niebiesko-biała,
Dwójka czerwienią fabryk pała,
W drukarni znad zecerskiej kaszty
Rumieńcem płonie chuda twarz,
A kolor jego jest ceglasty -
- I całą "Farbenlehre" masz”.


Skojarzenia drukarsko – redakcyjne są przypadkowe, ale rytm wiersza świetnie oddaje ruch i dynamikę miasta, a obrazy korespondują z dekadenckim i staroświeckim nastrojem Budapesztu: „W bramie robotnik usiadł stary, suche kartofle z miski je, a kolor jego żółtoszary, bo głodno, chłodno, brudno, źle”. Ech, dosyć poezji - pora na wino, śpiew, hulanki!



2012-09-20 :: Budapeszt

Budapeszt przystroił się w złote liście i sukienki z mgieł. Lekkie, jesienne słońce z trudem przebija się przez wilgotne, miękkie powietrze, tworzące tuż nad powierzchnią stalowego od mułu Dunaju, gęsty, biały płaszcz. W około pachną pieczone kasztany. Sprzedawcy wręczają przechodniom wielkie, gorące rożki wprost do zziębniętych dłoni. Słychać katarynkę. Widać fragmenty mostu Św. Małgorzaty. Jest bosko! Kiedy wchodzę do Vigado i zamawiam kawę, przypominam sobie, że właśnie mi stuknęło 30 lat pracy i 20 lat w DP, a zaraz potem przychodzą do głowy obrazy z filmu „Skazani na Shawshank”, gdzie odgrywałem chyba rolę kreowaną przez Tima Robbinsa. Nie w filmie, tylko w firmie! Więc, kurczę, muszę se odpocząć. Więc, kurczę, po tylu latach odsiadki, mam prawo do odrobiny wolności. A nawet do tortu Dobosza! A jak. Szkoda tylko, że trzeba będzie sprzedać obiektyw. – Kelner, białe balatońskie.



2012-09-16 :: Zdjęcia

Stale dodaję zdjęcia z wakacji w kategorii: nowe. W uszach mam zdanie Piotrka Kędzierskiego: "No więc ty już będziesz takim fotografem - szerokie ptrzestrzenie, duże plany, to jest twój styl, coś charakterystycznego - potrzeba odległego spojrzenia." No i chyba miał rację. Ale jest też chodzenie po obrzeżach. Daleko od Babilonu.